• Portal miasta Głuchołazy

    Zawsze na bieżąco. Codziennie aktualne wiadomości z naszego miasta, gminy i regionu.
  • Portal dla mieszkańców gminy i nie tylko.

    Zawsze z Wami. Opinie, komentarze i polemiki. Wszystko o decyzjach naszych władz, relacje z sesji rady miejskiej i sprawy zwykłych mieszkańców gminy. Polityka, gospodarka, wydarzenia kulturalne i sport.
  • Nasz portal

    Zawsze dla Was. Interwencje i zapytania w sprawach zgłaszanych przez Czytelników strony. Relacje głuchołazianki z niezwykłej podróży dookoła świata.
  • 1
  • 2
  • 3

Odwiedza nas 187 gości oraz 0 użytkowników.

Odsłon artykułów:
1180803

Dodatkowa komisja sportu

W ostatni poniedziałek odbyło się dodatkowe posiedzenie komisji sportu. Zostali na nią zaproszeni przedstawiciele klubów sportowych, którzy uznali, iż podczas takiego spotkania łatwiej będzie rozwiązać ich problemy. Rzecz w tym, że od pewnego czasu głuchołaskie kluby sportowe nie mogą dogadać się w kwestii rozdziału pomieszczeń sportowych w taki sposób, by wszyscy zainteresowani byli z tego zadowoleni.

Komisji sportu przypadła więc rola mediatora. Aby rzetelnie wywiązać się z tego zadania, radni udali się do obiektów sportowych celem dokonania wizji lokalnej.

Zaczęło się od emocji, a skończyło na groźbach

To nie była wymiana zdań, ale najwyraźniej nerwy puściły radnemu M. Migale. Incydent miał miejsce na posiedzeniu komisji rewizyjnej. Jej dociekliwy przewodniczący dowodził, iż projekt podjętej ostatnio uchwały Rady Miejskiej w Głuchołazach, w sprawie dokapitalizowania spółki „Wodociągi”, nie zawierał uzasadnienia, a w świetle prawa powinien, co potwierdził radca prawny urzędu. Najpierw radny Migała tłumaczył, iż uzasadnienie było ustne, ale kiedy ten argument wydał się zbyt mało istotny dla upartego przewodniczącego, radny, mówiąc kolokwialnie, wypalił z grubej rury:

„Panie przewodniczący, jeżeli chce się pan trzymać prawa, to ja panu chcę powiedzieć, że wnioski jakiekolwiek, pan sobie tu zrobił dzisiaj teatr jednego aktora. Dał pan całą listę do przygotowania prezesowi i pani skarbnik w spółce, natomiast jeszcze jesteśmy na posiedzeniu komisji.

Udaremniona próba samobójstwa

Niewiele brakowało, aby w Nysie doszło dziś do tragedii. Młody mężczyzna groził, że popełni samobójstwo, skacząc z dachu 10 - piętrowego budynku. Sytuacja wyglądała naprawdę groźnie, na szczęście jednak policyjnym negocjatorom

Ile dopłaca gmina do liceum?

Kiedy gmina przejęła Liceum Ogólnokształcące w Głuchołazach, ponad dziesięć lat temu, kierowała się zapewne dobrą intencją. Chciała ratować szkołę, której los był niepewny.

Zauważmy przy tym, że przejęcie placówki od powiatu, było aktem dobrowolnym, a gmina liczyła się z faktem, że podobnie jak w przypadku innych szkół konieczne będzie dopłacanie do placówki, bo środków przekazywanych przez państwo, czyli tzw. subwencji, na pewno nie starczy na pokrycie wszystkich wydatków.

Już pierwszy rok pokazał, że do kwoty przekazanej z budżetu państwa (1 032 751 złotych), trzeba dołożyć z budżetu gminy 238 861 złotych.

Czy jest szansa na pociąg Wrocław - Mikulowice?

Szanse na ustanowienie połączenia Wrocław – Mikulowice są zawsze, ale mało wskazuje na to, by w najbliższych latach bezpośredni pociąg na tej trasie zaczął kursować. Wiele zrobiono do tej pory dla urzeczywistnienia tego zamysłu, ale jak na razie nie ma konkretnych ustaleń co do źródeł finansowania. W tej materii nie zadziałały ani petycje, ani oddolny ruch obywatelski, ani korespondencja z resortami, a wiadomo, że połączenie raczej generowałoby straty niż zyski.

Takie jest także zdanie burmistrza, który przybliżył tę kwestię w Radiu Nysa:

„Rozmowy trwają, tylko to są dwa województwa w tej chwili, dolnośląskie i opolskie (...). Musi być ktoś, kto zapewni finansowanie. I tutaj rozmowy na szczeblu Urzędu Marszałkowskiego Województwa Opolskiego, dolnośląskiego, one wielokrotnie się odbywały i za każdym razem kończą się takim smutnym stwierdzeniem, że wszyscy są za, tylko brakuje pieniędzy, czyli ten strumień pasażerów, który mógłby wypełnić, nie do końca zbilansuje te połączenia”.

Kamil Bortniczuk zabiera głos

Niniejszym oświadczam, że nieprawdziwe są twierdzenia pana Edwarda Szypryczyńskiego, jakobym złożył mu ofertę, zgodnie z którą  chciałem zostać wiceburmistrzem Głuchołaz.

W pierwszej połowie grudnia ubiegłego roku doszło do spotkania, w trakcie którego wyraziłem oczekiwanie grupy radnych, zgodnie z którym większość w Radzie Miejskiej popierając burmistrza,  powinna mieć przedstawiciela w randze wiceburmistrza. Sam zaznaczyłem przy tym, że ze względu na swoje zobowiązania zawodowe (wiceburmistrz nie może prowadzić działalności gospodarczej) oraz różnice, które dzieliły nas z panem Szupryczyńskim w ostatnich latach, trudno mi wyobrazić sobie taką sytuację, a ciężko będzie nam jako grupie wskazać inna osobe na takie stanowisko. Pan Szupryczyński wyraził podobny pogląd. Wspólnie ustaliliśmy, że chcemy współpracować, a dla dobra gminy stanowisko wiceburmistrza – ani żadne inne, nie będzie przez nas stawiane jako wymóg konieczny. Twierdzenie, jakobym złożył burmistrzowi ofertę objęcia stanowiska wiceburmistrza za poparcie w Radzie Miejskiej – jest kłamstwem. Po tym spotkaniu do kolejnych nie doszło, pomimo naszych wielokrotnych deklaracji dotyczących chęci współpracy programowej dla dobra Gminy Głuchołazy.

Dlaczego Zdzisław Baran zrezygnował ?  Cała prawda na ten temat. 

Dlaczego zrezygnował pan z funkcji przewodniczącego Rady Miejskiej w Głuchołazach?

Po rozmowach z dwójką młodych radnych z  klubu "Solidarni z gminą 2014" postanowiłem złożyć rezygnację z funkcji przewodniczącego Rady Miejskiej w Głuchołazach. Nagłe olśnienie polityczne radnych było na tyle szokujące, że nie pozostawało mi nic innego, jak tylko tak postąpić.  Jak można wytłumaczyć , że wszystko to, co do tej pory się podobało w programie Komitetu Kamila Bortniczuka przestaje się podobać? Program, który współtworzyli  oraz to, że na plakatach wyborczych występowali obok Kamila Bortniczuka, co chyba w jakimś stopniu pomogło zdobyć mandat radnego, nagle przestaje  cokolwiek znaczyć?    Są przekonani, że teraz będą radnymi niezależnymi, samodzielnymi.  Czy rzeczywiście w

W sejmie o zaniżonych dotacjach dla szkół

Oto kolejny argument, który potwierdza tezę, że szkoły stowarzyszeniowe w naszej gminie nie otrzymują dotacji w wysokości określonej w ustawie o systemie oświaty: 9 października 2014 roku podczas posiedzenia sejmowej Komisji do Spraw Kontroli Państwowej głos zabrała A. Szymańska, naczelnik Wydziału Kontroli Gospodarki Finansowej Regionalnej Izby Obrachunkowej w Lublinie, która przedstawiła sprawozdanie z prowadzonych kontroli w 86 jednostkach samorządu terytorialnego w Polsce. Wśród różnych błędów, jakie wychwyciły RIO, było również zaniżanie dotacji dla szkół wiejskich nieprowadzonych przez jednostki samorządu terytorialnego.

„(...)Problem, na który zwróciliśmy jeszcze uwagę – mówiła A. Szymańska - to typ i rodzaj szkół. Doskonale to państwo wiedzą, dyskusje się toczą od lat, bo ustawa mówi, że w wypadku szkół należy wydatki bieżące, które już ustalimy, porównać na jednego ucznia danego typu i rodzaju szkoły.

Plany starostwa względem LO

Jest szansa, by przy dobrej woli obu stron, tj. starostwa i gminy, doprowadzić do rozwiązania problemu podupadającego szkolnictwa ponadgimnazjalnego w Głuchołazach. Podczas ostatniego posiedzenia komisji oświaty Z. Baran przedstawił konkretną propozycję Cz. Biłobrana dotyczącą przyszłości obu szkół:

„Starosta mówi tak: Oddamy górny budynek gminie. Niech sobie robi mieszkania socjalne, niech sobie robi dom dziennego pobytu – to, co chce. Damy za darmo budynek. Bierzemy dolny budynek, który wymaga remontu. My sobie w powiecie poradzimy z utrzymaniem szkoły z taką liczbą uczniów: 230 na górze, 100 jest na dole (...). Razem daje to ok. 350 uczniów, czyli dalej jest maleńka szkółeczka, że jakoś tam będzie dychać.

Biały proszek kusi

Wczoraj policjanci weszli do mieszkania w Głuchołazach, ponieważ podejrzewali, że mężczyzna w nim mieszkający może mieć związek z przestępczością narkotykową. W trakcie przeszukania znaleźli prawie 7 gramów amfetaminy. W mieszkaniu 29 –letniego gospodarza znajdował się również jego znajomy 34-latek, który posiadał blisko 4 gramy marihuany. Obaj mężczyźni

Ważne sprawy

  • 1
  • 2
  • 3

Podróż dookoła świata

  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7