Milion złotych za spokój? Ile naprawdę kosztuje nas Straż Miejska i na co idą te pieniądze
- przez JW
Wokół Straży Miejskiej narosło wiele mitów. Często słyszy się, że to formacja, która ma na siebie zarabiać poprzez masowe wystawianie mandatów za złe parkowanie. Postanowiliśmy to sprawdzić i prześwietliliśmy oficjalne sprawozdania finansowe oraz raporty z działalności głuchołaskich strażników za 2025 rok. Wyniki mogą wielu z Was zaskoczyć.
Najważniejsze ustalenia Utrzymanie Straży Miejskiej w Głuchołazach kosztowało w ubiegłym roku ponad milion złotych. Z dokumentów jasno jednak wynika, że głuchołaska jednostka nie jest "maszynką do zarabiania pieniędzy" – wpływy z wystawionych przez nią mandatów pokryły zaledwie nieco ponad 1% całkowitych kosztów jej funkcjonowania. Jednostka stawia przede wszystkim na pouczenia, a do dyspozycji, mimo sporych kosztów ogólnych, ma bardzo skromne zaplecze sprzętowe – w tym tylko jeden samochód służbowy.
Szczegółowe informacje wynikające ze źródeł Z opublikowanego sprawozdania z wykonania budżetu gminy za 2025 rok wynika, że całkowity koszt funkcjonowania Straży Miejskiej przy ul. Rynek 15 wyniósł dokładnie 1 057 742 zł.
Na co idą te pieniądze? Przede wszystkim na utrzymanie kadr i bieżącą działalność. W strukturach SM w Głuchołazach pracuje łącznie 12 osób. Bezpośrednio w terenie działa 7 strażników (w tym komendant), a pozostałe 5 osób to pracownicy stanowisk pomocniczych i obsługi, którzy zajmują się między innymi całodobowym nadzorem nad monitoringiem miejskim.
Jeśli wyobrażacie sobie strażników pędzących do akcji flotą nowoczesnych radiowozów, to oficjalne dane sprowadzają na ziemię. Jednostka na całą naszą gminę posiada tylko jeden samochód oraz cztery rowery. Funkcjonariusze są wyposażeni w 8 kompletów kajdanek, pałek służbowych oraz gazu pieprzowego. Patrole piesze i samochodowe odbywają się najczęściej w dni robocze od 7:00 do 15:00 lub 16:00, a tak zwana druga zmiana (do 22:00) jest uruchamiana w zależności od tego, ilu strażników jest akurat dostępnych w pracy.
Mimo tak skromnego wyposażenia, w 2025 roku strażnicy zrealizowali 1713 interwencji. Pieniądze podatników idą więc na zapewnienie obsługi setek zgłoszeń rocznie, choć często nie kończą się one karami finansowymi.
Dane, kwoty i daty
- 1 057 742 zł – to całkowite wydatki związane z funkcjonowaniem Straży Miejskiej w Głuchołazach w 2025 roku.
- 477 200 zł – z powyższej puli tyle środków przeznaczono na wynagrodzenia i pochodzące od nich składki dla pracowników.
- 13 300 zł – to łączna kwota nałożonych mandatów karnych (wystawiono ich tylko 58 przez cały rok).
- 367 – tyle razy strażnicy zastosowali pouczenia (środki wychowawcze) zamiast karania mandatem.
- 181 – liczba wniosków o ukaranie, które skierowano do sądu.
- 12 – liczba pracowników zatrudnionych w jednostce.
Znaczenie sprawy dla mieszkańców Jako mieszkańcy Głuchołaz zrzucamy się na bezpieczeństwo z własnych podatków. Kwota ponad miliona złotych robi wrażenie, ale pokazuje też rynkowe realia utrzymania nawet niewielkiej, 12-osobowej jednostki budżetowej. Zestawienie kosztów z liczbą mandatów ostatecznie obala krążący po mieście mit – Straż Miejska w Głuchołazach ewidentnie nie jest nastawiona na łatanie dziury budżetowej pieniędzmi z grzywien. Formacja działa u nas raczej prewencyjnie i interwencyjnie. O tym, jakimi nietypowymi i trudnymi sprawami zajmują się na co dzień strażnicy w ramach swoich 1713 interwencji, napiszemy w kolejnym artykule.
Czytaj też: Donald Tusk w Głuchołazach
Zobacz też: Gdzie działa miejski monitoring w Głuchołazach? Urząd przedstawił dane i statystyki
Zobacz również: Ponad 126 milionów złotych pomocy dla mieszkańców Głuchołaz
Głuchołazy - portal miasta i gminy. Wiadomości i komentarze.
