Wczoraj, 10 sierpnia, minęły 123 lata od niezwykłego wydarzenia w historii Głuchołaz. 10 sierpnia 1903 roku do ówczesnego Ziegenhals przyjechała cesarzowa niemiecka Augusta Wiktoria. Przybyła, aby zobaczyć skutki katastrofalnej powodzi, która miesiąc wcześniej spustoszyła miasto i okolice.
Powódź z lipca 1903 roku należała do największych klęsk żywiołowych, jakie dotknęły dawne Głuchołazy. Paul Kutzer w książce Aus einer kleinen Fürstenstadt poświęcił jej osobny, obszerny fragment.
Według jego relacji zasadnicza fala powodziowa przeszła przez miasto w dniach 10–13 lipca 1903 roku. Poprzedziło ją pięć dni nieustannych ulew i oberwań chmur. Biała gwałtownie wezbrała, a woda zalała ulice, place i zabudowania.
Woda sięgała nawet dwóch metrów
Kutzer pisał, że w piątek 10 lipca woda rozlała się m.in. na Hirtenplatz, Hirtengasse, Rosengasse, część Rynku oraz ulice prowadzące w kierunku dzisiejszych terenów uzdrowiskowych i dworca.
Na Hirtenplatz poziom wody miał dochodzić do około jednego metra, a przy Felsentor nawet do dwóch metrów. Wszystkie mosty, z wyjątkiem kolejowego, zostały zerwane.
Zniszczeniu uległy domy, warsztaty i zakłady przemysłowe. Niektóre budynki zostały podmyte i częściowo się zawaliły. Kutzer opisuje także dramatyczną akcję ratunkową. Jeden ze strażaków przez około 12 godzin trzymał się drzewa nad wezbraną wodą, zanim udało się go uratować łodzią.
Bardzo ucierpiały także zakłady położone nad rzeką. Zniszczona została m.in. garbarnia na Dolnym Przedmieściu, uszkodzone zostały fabryki i jazy. W części uzdrowiskowej woda podmywała budynki, a mieszkańców jednego z domów pionierzy z Nysy ratowali przez dach, przewożąc ludzi i zwierzęta łodziami.
Około 800 tysięcy marek strat
Kutzer oszacował całkowite szkody w samym Ziegenhals na około 800 tysięcy marek.
Po opadnięciu wody ulice pokrywało błoto i rumowisko. W miejscach, gdzie wcześniej znajdowały się ogrody, leżały zwały kamieni i naniesionego materiału. Zniszczony dobytek mieszkańców znajdowano pomiędzy wielkimi głazami, a część gruntów została całkowicie wymyta.
Katastrofa objęła również okoliczne miejscowości. Szczególnie dramatyczne informacje napływały z Arnoldsdorfu, czyli dzisiejszego Jarnołtówka. Kutzer pisał o zniszczonym kościele i rozmytym cmentarzu.
Cesarzowa przyjechała miesiąc później
Dokładnie miesiąc po rozpoczęciu katastrofy, 10 sierpnia 1903 roku, do Głuchołaz przyjechała cesarzowa Augusta Wiktoria, żona cesarza Wilhelma II.
Kutzer zapisał, że przybyła do Ziegenhals, aby obejrzeć szkody powodziowe oraz przynieść poszkodowanym pocieszenie i pomoc.
Cesarzowa była ubrana w skromny strój podróżny. Towarzyszyła jej dama dworu, hrabina Gersdorff. Zniszczenia oglądała z mostu tymczasowego. Kutzer podkreślał jej prosty i życzliwy sposób zachowania, który miał pozostawić dobre wspomnienie wśród mieszkańców.
Nie wszystkie szczegóły pobytu cesarzowej, które pojawiają się dziś w internetowych opisach, można równie dobrze potwierdzić. Najpewniejszym źródłem pozostaje przedwojenna relacja Kutzera, który jednoznacznie wskazuje datę 10 sierpnia i opisuje oglądanie szkód z mostu tymczasowego.
Most nazwano jej imieniem
Wizyta pozostawiła po sobie trwały ślad.
Kutzer podaje, że most na Białej ukończony w 1905 roku nazwano na pamiątkę pobytu cesarzowej Kaiserin-Auguste-Viktoria-Brücke, czyli Mostem Cesarzowej Augusty Wiktorii.
Po powodzi wykonano również betonowe umocnienia brzegów Białej, które miały zmniejszyć ryzyko ponownego wystąpienia podobnych zniszczeń.
Co ciekawe, pamięć o wizycie utrzymywała się w Głuchołazach przez wiele lat. Kutzer pisał, że miejscowe kobiety obchodziły 22 października, urodziny cesarzowej, organizując uroczysty obiad, podczas którego wznoszono toast na jej cześć.
Ślad wielkiej katastrofy w historii miasta
Wizyta Augusty Wiktorii była więc nie tylko wydarzeniem ceremonialnym. Doszło do niej zaledwie miesiąc po jednej z największych powodzi w historii Głuchołaz.
Dzisiaj, 123 lata później, relacja Kutzera pozwala odtworzyć zarówno skalę katastrofy, jak i niezwykły epizod, gdy do zniszczonego miasta przyjechała niemiecka cesarzowa.
Historia ta jest również przypomnieniem, że wielkie powodzie nie są w dziejach Głuchołaz zjawiskiem nowym. Miasto już ponad sto lat temu mierzyło się z żywiołem, który zrywał mosty, niszczył domy i zakłady oraz na długo zmieniał wygląd doliny Białej.
Czytaj też: Kaplica św. Anny na Wiszących Skałach
Zobacz też: Niezwykła historia kościółka św. Rocha w Głuchołazach
Zobacz również: 10 atrakcji Głuchołaz, które musisz zobaczyć!
Nasza strona: glucholazy.eu
Głuchołazy - portal miasta i gminy. Wiadomości i komentarze.
FB strona
FB grupa Głuchołazy
Głuchołazy na YouTube
