Głuchołazy
Głuchołazy
W 1946 roku Głuchołazy opisywano jako idealne miejsce dla osób z chorobami płuc
JW

Łagodny klimat, brak uciążliwych upałów, czyste powietrze, lasy i korzystne położenie u podnóża gór. Tak w maju 1946 roku „Dziennik Zachodni” opisywał Głuchołazy jako dawne zdrojowisko i miejsce sprzyjające leczeniu chorób płuc oraz wypoczynkowi osób przemęczonych.

Głuchołazy przez lata kojarzone były nie tylko z położeniem u podnóża Gór Opawskich, ale także z klimatem, który miał znaczenie lecznicze. Przypomina o tym powojenny artykuł opublikowany 2 maja 1946 roku w „Dzienniku Zachodnim”.

Gazeta pisała wtedy o Głuchołazach jako o dawnym, znanym i uczęszczanym zdrojowisku. Autor tekstu podkreślał, że miasto po wojnie było ciche i zapomniane, ale nie utraciło swoich naturalnych walorów. Nadal miało to samo położenie, to samo powietrze i te same warunki, które przed wojną przyciągały kuracjuszy.

Największą wartością Głuchołaz miał być klimat. W artykule wskazywano, że to właśnie on był magnesem, który wcześniej sprowadzał do miasta nawet około 10 tysięcy kuracjuszy rocznie. Zwracano uwagę na łagodne zimy oraz na to, że latem nie odczuwało się tutaj dokuczliwych upałów. Jesień i wiosna miały być natomiast wolne od mgieł.

W opisie sprzed 80 lat ważne miejsce zajmowało również powietrze. Autor pisał o stałych prądach powietrznych przechodzących przez przełęcz Białej. To one, razem z lasami i korzystną wysokością położenia, miały tworzyć specyficzny mikroklimat Głuchołaz.

Szczególnie mocno podkreślano znaczenie miasta dla osób chorych na płuca. Według gazety balsamiczne powietrze okolicznych lasów oraz położenie Głuchołaz tworzyły wymarzone warunki do leczenia płucnochorych. Był to jeden z najważniejszych argumentów za odbudową dawnej roli miasta jako miejscowości leczniczej i wypoczynkowej.

Ale Głuchołazy w tym dawnym opisie nie były miejscem tylko dla osób chorych. Artykuł wskazywał również na ludzi wyczerpanych, przemęczonych i nerwowo przeciążonych. Dla nich miasto miało być idealnym miejscem odpoczynku. Cisza, zieleń, lasy, park i górskie otoczenie tworzyły warunki do regeneracji.

Ten fragment powojennej prasy warto dziś czytać nie tylko jako ciekawostkę historyczną. To także przypomnienie, że uzdrowiskowy i wypoczynkowy potencjał Głuchołaz nie jest nowym pomysłem. O tych walorach pisano już w pierwszych latach po wojnie.

Dziś Głuchołazy nadal mają wiele z tego, co opisywano w 1946 roku: położenie przy granicy gór, bliskość lasów, Górę Parkową, Park Zdrojowy, Białą Głuchołaską i tradycje sanatoryjne. Zmieniły się potrzeby turystów i kuracjuszy, zmieniła się infrastruktura, zmieniło się także samo miasto. Nie zmieniło się jednak jedno — naturalne warunki, które mogą być podstawą do rozwoju turystyki zdrowotnej, wypoczynkowej i rehabilitacyjnej.

Pytanie brzmi, czy Głuchołazy potrafią dzisiaj w pełni wykorzystać to, co kiedyś było ich marką. W czasach, gdy wiele osób szuka spokojnych miejsc do odpoczynku, regeneracji i kontaktu z naturą, dawne zdrojowe dziedzictwo może być dla miasta dużą szansą.

Artykuł z 1946 roku pokazuje, że Głuchołazy nie muszą wymyślać swojej tożsamości od początku. Ona już istnieje. Została zapisana w historii miasta, w jego krajobrazie i w dawnych opisach prasowych. Teraz najważniejsze jest pytanie, jak tę historię przełożyć na współczesną ofertę dla mieszkańców, turystów i osób szukających zdrowego wypoczynku.

Czytaj też: Piękna Madonna z Biskupowa

Zobacz też: Pociągiem na „Dziki Zachód”: Jak powstała polska administracja w Głuchołazach

Zobacz również: Kupcy z Ziegenhals – między tradycją a nowoczesnym handlem

Nasza strona: glucholazy.eu

Głuchołazy - portal miasta i gminy. Wiadomości i komentarze.

FB strona 

FB grupa Głuchołazy

Głuchołazy na YouTube 

Głuchołazy most
Głuchołazy most
Sześć ofert na odbudowę mostu przy ul. Andersa w Głuchołazach
JW

Gmina Głuchołazy otworzyła oferty w postępowaniu dotyczącym odbudowy mostu przy ul. gen. Andersa w Głuchołazach. Zadanie ma zostać wykonane w systemie „zaprojektuj i wybuduj”.

Chodzi o inwestycję pod nazwą „Odbudowa mostu przy ul. gen. Andersa w Głuchołazach”. To jedna z ważnych przepraw w mieście, której odbudowa jest związana ze zniszczeniami po powodzi.

Kwota, jaką zamawiający zamierza przeznaczyć na sfinansowanie zamówienia, wynosi 20 517 750,00 zł brutto.

Do postępowania wpłynęło sześć ofert. Najniższą cenę zaproponowało Przedsiębiorstwo Budownictwa Komunikacyjnego „MOSTKOL” Sp. z o.o. z Moskorzewa. Oferta tej firmy opiewa na 9 787 110,00 zł brutto.

Drugą pod względem ceny ofertę złożyła firma Himmel i Papesch Opole Sp. z o.o. z Opola. Jej wartość to 10 943 350,00 zł brutto. Kolejna oferta pochodzi od firmy Falbud Usługi Budowlane Andrzej Falkiewicz z Nysy i wynosi 12 227 430,00 zł brutto.

B4 Sp. z o.o. z Warszawy zaproponowała wykonanie zadania za 12 899 619,04 zł brutto. Oferta firmy Primost Południe Sp. z o.o. z Będzina wynosi 16 342 772,99 zł brutto. Najwyższą cenę podała Kapibara Sp. z o.o. z Knurowa — 21 463 500,00 zł brutto.

Wszystkie firmy zadeklarowały 60 miesięcy gwarancji jakości na wykonane roboty budowlane oraz dostarczone i wbudowane materiały.

Po otwarciu ofert rozpocznie się ich analiza formalna i merytoryczna. Dopiero po sprawdzeniu dokumentów zamawiający będzie mógł wybrać najkorzystniejszą ofertę.

Odbudowa mostu przy ul. Andersa będzie realizowana w formule „zaprojektuj i wybuduj”. Oznacza to, że wykonawca będzie odpowiadał zarówno za przygotowanie dokumentacji projektowej, jak i za wykonanie robót budowlanych.

Jeżeli postępowanie zakończy się wyborem wykonawcy i podpisaniem umowy, będzie to kolejny etap odbudowy infrastruktury drogowej w Głuchołazach po powodzi.

Czytaj też: Rondo zamiast korków na Grunwaldzkiej? Szef opolskiej GDDKiA studzi emocje

Zobacz też: Gdzie działa miejski monitoring w Głuchołazach? Urząd przedstawił dane i statystyki

Zobacz również: Ogłoszono przetarg na odbudowę mostu św. Wojciecha w Głuchołazach

Głuchołazy - portal miasta i gminy. Wiadomości i komentarze.

FB strona 

FB grupa Głuchołazy

Głuchołazy na YouTube

Aleksandrówka Jarnołtówek
Aleksandrówka Jarnołtówek
Aleksandrówka w Jarnołtówku ma znów służyć pacjentom
JW

Dawne sanatorium Aleksandrówka w Jarnołtówku przechodzi kompleksową modernizację. Po zakończeniu prac w budynku ma rozpocząć działalność centrum rehabilitacji dla pacjentów wymagających specjalistycznej opieki.

Remont obejmuje cały obiekt – od fundamentów po konstrukcję dachu. Budynek jest przygotowywany do nowych funkcji medycznych i pobytu osób korzystających z rehabilitacji.

W pierwszym etapie w ośrodku ma znaleźć się około 30 łóżek. Powiat nyski planuje również rozbudowę Aleksandrówki o kolejne skrzydło. Pozwoliłoby ono na przyjęcie dodatkowych 20 pacjentów.

Zakończenie obecnie prowadzonych prac zaplanowano na koniec sierpnia 2026 roku. Dopiero po przygotowaniu obiektu powiat zamierza rozpocząć rozmowy z Narodowym Funduszem Zdrowia dotyczące finansowania świadczeń rehabilitacyjnych.

Jednym z planowanych kierunków działalności placówki ma być rehabilitacja kobiet po leczeniu onkologicznym.

Uruchomienie świadczeń będzie zależało między innymi od wyniku rozmów z NFZ. Obecnie nie podano jeszcze terminu przyjęcia pierwszych pacjentów.

Czytaj też: Rondo zamiast korków na Grunwaldzkiej? Szef opolskiej GDDKiA studzi emocje

Zobacz też: Gdzie działa miejski monitoring w Głuchołazach? Urząd przedstawił dane i statystyki

Zobacz również: Ogłoszono przetarg na odbudowę mostu św. Wojciecha w Głuchołazach

Głuchołazy - portal miasta i gminy. Wiadomości i komentarze.

FB strona 

FB grupa Głuchołazy

Głuchołazy na YouTube

Głuchołazy Rada Miejska
Głuchołazy Rada Miejska
Ile powinna kosztować woda w Głuchołazach? Wodociągi nie podały radnym żadnej kwoty
JW

Komisja Budżetu, Finansów i Rozwoju Gospodarczego zapytała o planowane ceny wody i ścieków oraz o wysokość opłat, która pozwoliłaby pokryć koszty działalności gminnej spółki. Odpowiedź „Wodociągów” nie zawiera jednak ani jednej konkretnej kwoty.

Radni chcieli uzyskać dwie podstawowe informacje. Pierwsza dotyczyła wysokości cen, które mają zostać zaproponowane we wniosku taryfowym kierowanym do Wód Polskich. Druga – ceny wody i odprowadzania ścieków, która pozwoliłaby zbilansować koszty ponoszone przez spółkę „Wodociągi”.

Burmistrz Głuchołaz przekazał wnioski komisji prezesowi gminnej spółki. Odpowiedź została przygotowana 9 lipca 2026 roku.

Bez informacji o przyszłych opłatach

Spółka poinformowała, że ustalenie nowych cen taryfowych wymaga analizy jej danych finansowych oraz działalności gospodarczej – zarówno w ujęciu historycznym, jak i obecnym oraz przyszłym.

W piśmie wyjaśniono również, że proces taryfowy rozpoczyna się od przygotowania wniosku przez spółkę, a kończy wydaniem decyzji przez Wody Polskie. Procedura może potrwać od sześciu tygodni do kilku miesięcy. „Wodociągi” stwierdziły, że na obecnym etapie nie mają jeszcze wiedzy na temat przyszłych cen.

To jednak nie wyjaśnia, czy projekt taryf został już przygotowany, czy prowadzone są dopiero wstępne obliczenia ani kiedy wniosek zostanie przekazany regulatorowi.

Radni pytali również o koszty spółki

Drugi wniosek komisji nie dotyczył ostatecznej decyzji Wód Polskich. Radni zapytali, ile powinna kosztować woda i odbiór ścieków, aby wpływy z opłat pokrywały koszty ponoszone przez spółkę.

Takiej informacji w odpowiedzi nie przedstawiono.

Nie wiadomo więc, jaki jest obecnie rzeczywisty koszt dostarczenia mieszkańcom metra sześciennego wody, ile kosztuje odbiór i oczyszczenie ścieków oraz czy przy obowiązujących stawkach działalność ta przynosi stratę.

Spółka nie podała również, jaka cena pozwoliłaby jej wyjść na finansowe zero.

Informacja dopiero po zakończeniu procedury

Prezes „Wodociągów” zapewnił, że kiedy przyszłe ceny będą już znane, zostaną o nich poinformowani zarówno mieszkańcy, jak i Rada Miejska.

Problem w tym, że komisja pytała o wyliczenia już na etapie przygotowywania nowych taryf. Radni chcieli wiedzieć, jakich opłat spółka może oczekiwać i jakie ceny są potrzebne do pokrycia jej kosztów. Zamiast danych otrzymali ogólny opis procedury.

Formalnie odpowiedź została udzielona. Merytorycznie oba najważniejsze pytania pozostały bez odpowiedzi.

Nadal nie wiadomo, czy spółka planuje podwyżkę, jak duża mogłaby być zmiana opłat i z czego miałaby wynikać. Na podstawie dokumentu nie można również stwierdzić, że nowe stawki zostały już ustalone.

Mieszkańcy mogą więc usłyszeć o konkretnych cenach dopiero wtedy, gdy zakończą się obliczenia spółki i procedura prowadzona przez Wody Polskie. Do tego czasu nie poznają ani skali możliwych zmian, ani rzeczywistych kosztów funkcjonowania systemu wodociągowo-kanalizacyjnego w gminie.

Czytaj też: Rondo zamiast korków na Grunwaldzkiej? Szef opolskiej GDDKiA studzi emocje

Zobacz też: Gdzie działa miejski monitoring w Głuchołazach? Urząd przedstawił dane i statystyki

Zobacz również: Ogłoszono przetarg na odbudowę mostu św. Wojciecha w Głuchołazach

Głuchołazy - portal miasta i gminy. Wiadomości i komentarze.

FB strona 

FB grupa Głuchołazy

Głuchołazy na YouTube

Głuchołazy
Głuchołazy
Rondo zamiast korków na Grunwaldzkiej? Szef opolskiej GDDKiA studzi emocje
JW

Kierowcy codziennie tracą nerwy i czas na skrzyżowaniu drogi krajowej nr 40 z ulicą Grunwaldzką w Głuchołazach. Czy lekarstwem na wiecznie zablokowany wyjazd mogłoby być rondo? Zapytaliśmy o to u źródła. Dyrektor opolskiego oddziału GDDKiA, Rafał Pydych, w rozmowie z naszym portalem wyjaśnia, dlaczego sprawa nie jest tak prosta, jak mogłoby się wydawać.

Temat płynności ruchu w Głuchołazach, zwłaszcza w obliczu trwającej, wielkiej przebudowy DK40, to dla mieszkańców temat rzeka. Jednym z najbardziej uciążliwych punktów na mapie miasta pozostaje skrzyżowanie z ulicą Grunwaldzką. Kierowcy próbujący włączyć się do ruchu z dróg podporządkowanych regularnie alarmują o tworzących się tam zatorach. Naturalnym rozwiązaniem wydaje się budowa ronda. Co na to drogowcy?

Plany są, ale obietnic brak

Dyrektor opolskiego oddziału GDDKiA, Rafał Pydych, potwierdza, że drogowcy dostrzegają problem i skrzyżowanie to widnieje w ich przyszłościowych planach inwestycyjnych. Na ten moment nie ma jednak mowy o konkretach.

W naszych planach na przyszłość jest uwzględniona przebudowa tego skrzyżowania. Natomiast na dzisiaj nie mogę jednoznacznie powiedzieć, czy są techniczne i lokalne warunki na to, aby tam wybudować rondo – wyjaśnia Rafał Pydych.

Zabudowane ze wszystkich stron. Gdzie zmieścić rondo?

Największą przeszkodą w realizacji tej inwestycji nie są chęci czy fundusze, ale... fizyczny brak miejsca. Skrzyżowanie z ul. Grunwaldzką jest szczelnie otoczone istniejącą infrastrukturą komercyjną i mieszkalną. Dyrektor GDDKiA precyzyjnie wylicza ograniczenia terenowe:

Przestrzeń jest bardzo mocno ograniczona. Z jednej strony na wlocie ulicy Grunwaldzkiej mamy sklep Action, z drugiej stację paliw Lotos. Po przeciwnej stronie wlotu ul. Grunwaldzkiej stoją dwa budynki mieszkalne, a w pobliżu znajduje się także przebudowywane centrum przesiadkowe – wylicza szef opolskiego oddziału.

Ciężarówki muszą się zmieścić

Sytuację komplikuje fakt, że mówimy o skrzyżowaniu dróg o dużym natężeniu transportu ciężkiego. Zarówno przez drogę krajową nr 40, jak i drogę wojewódzką nr 411 regularnie kursują tiry (ciągniki siodłowe z naczepami). Projektowane rondo musiałoby być na tyle duże, aby te kolosy mogły manewrować bez blokowania krawężników czy niszczenia infrastruktury.

Jakie alternatywy?

Jeśli GDDKiA ostatecznie przystąpi do projektowania zmian w tym miejscu, rondo wcale nie jest przesądzone. Pod uwagę będą brane różne rozwiązania inżynieryjne.

Jeżeli takie plany inwestycyjne zostaną rozpoczęte, na pewno będziemy analizować kilka wariantów, włącznie z wariantem ronda – podsumowuje Rafał Pydych.

Dla mieszkańców Głuchołazów oznacza to jedno: na szybkie rozwiązanie problemu skrzyżowania DK40 z Grunwaldzką przyjdzie nam jeszcze poczekać. Choć drogowcy widzą potrzebę zmian, rygorystyczne przepisy techniczne i ciasna zabudowa miejska mogą zmusić projektantów do poszukiwania innych, bezkolizyjnych rozwiązań niż klasyczne rondo.

Do tematu będziemy wracać na łamach naszego portalu.

A co Waszym zdaniem pomogłoby w tym miejscu najbardziej? Zapraszamy do dyskusji w komentarzach!

Czytaj też: Gmina wybrała wykonawcę. Dawna sala sportowa ma zostać przebudowana na nową siedzibę OPS

Zobacz też: Gdzie działa miejski monitoring w Głuchołazach? Urząd przedstawił dane i statystyki

Zobacz również: Ogłoszono przetarg na odbudowę mostu św. Wojciecha w Głuchołazach

Głuchołazy - portal miasta i gminy. Wiadomości i komentarze.

FB strona 

FB grupa Głuchołazy

Głuchołazy na YouTube

Głuchołazy stadion
Głuchołazy stadion
Umowa na odbudowę stadionu w Głuchołazach podpisana. Wykonawca ma 16 miesięcy na realizację zadania
JW

We wtorek, 14 lipca 2026 roku, w Urzędzie Miejskim w Głuchołazach podpisano umowę na odbudowę Stadionu Miejskiego. To kolejny ważny etap inwestycji po zniszczeniach spowodowanych powodzią.

Przedmiotem umowy jest realizacja zadania pod nazwą „Odbudowa boiska piłkarskiego, stadionu lekkoatletycznego i zaplecza sanitarno-szatniowego na Stadionie Miejskim w Głuchołazach w systemie zaprojektuj i wybuduj”.

Dokument podpisali Burmistrz Głuchołaz oraz Wiceprezes Zarządu firmy TAMEX Obiekty Sportowe S.A. Wartość umowy wynosi 24 894 979,11 zł.

Zadanie będzie realizowane w formule „zaprojektuj i wybuduj”. Oznacza to, że wykonawca odpowiada zarówno za przygotowanie dokumentacji projektowej, jak i za wykonanie robót budowlanych.

Wykonawca ma 16 miesięcy od dnia podpisania umowy na realizację całego zadania. Termin ten liczony jest od 14 lipca 2026 roku.

Inwestycja obejmuje odbudowę boiska piłkarskiego oraz stadionu lekkoatletycznego wraz z zapleczem sanitarno-szatniowym. Z dokumentacji przetargowej wynika, że planowane jest wykonanie boiska piłkarskiego o wymiarach 105 x 68 metrów, sześciotorowej bieżni okólnej oraz sześciotorowej bieżni na prostej. Powstać mają także skocznie do skoku w dal, trójskoku, skoku wzwyż i skoku o tyczce oraz rzutnia do pchnięcia kulą.

W ramach zadania przewidziano również budowę trybuny głównej na 536 miejsc siedzących, miejsca dla osób z niepełnosprawnościami, sektor gości dla 60 osób, zaplecze sportowe i techniczne, nowe oświetlenie LED oraz niezbędne zagospodarowanie terenu.

W dokumentacji wskazano także wykonanie ogrodzenia, nawierzchni sportowych, terenów zielonych, małej architektury oraz mobilnego systemu przeciwpowodziowego. Ma on zwiększyć ochronę obiektu przed skutkami ewentualnych przyszłych wezbrań wód.

Wynagrodzenie wykonawcy jest współfinansowane ze środków Funduszu Rozwoju Kultury Fizycznej Zadania Inwestycyjnego w ramach Programu Odbudowy Infrastruktury Sportowej. Według danych ujętych w raporcie o stanie gminy dofinansowanie wynosi 22 681 700 zł.

Odbudowa stadionu jest jedną z większych inwestycji sportowych realizowanych w Głuchołazach po powodzi z 2024 roku. Po zakończeniu prac obiekt ma ponownie służyć sportowcom, klubom, szkołom oraz mieszkańcom.

Czytaj też: Gmina wybrała wykonawcę. Dawna sala sportowa ma zostać przebudowana na nową siedzibę OPS

Zobacz też: Gdzie działa miejski monitoring w Głuchołazach? Urząd przedstawił dane i statystyki

Zobacz również: Ogłoszono przetarg na odbudowę mostu św. Wojciecha w Głuchołazach

Głuchołazy - portal miasta i gminy. Wiadomości i komentarze.

FB strona 

FB grupa Głuchołazy

Głuchołazy na YouTube